W pigułce: Zimą Malta oferuje łagodny śródziemnomorski klimat, pustsze zabytki i niższe ceny niż w sezonie. To kierunek na zwiedzanie i spacery, a nie na plażowanie.
- Temperatury w dzień od grudnia do lutego najczęściej w okolicach kilkunastu stopni
- Bezpośredni lot z Warszawy trwa około trzech godzin
- Valletta, Mdina i Three Cities zwiedza się bez tłumów
- Megalityczne świątynie starsze od piramid i egipskich budowli
- Język angielski w powszechnym użyciu, ruch lewostronny
Gdy w Polsce pada śnieg, na maltańskich uliczkach wciąż można siedzieć w kawiarni bez kurtki. Archipelag leży na południe od Sycylii, bliżej wybrzeży Afryki Północnej niż kontynentalnej Europy, dlatego nawet w środku zimy słońce grzeje tu zauważalnie mocniej niż nad Wisłą. To nie jest kierunek na kąpiele w morzu, ale na coś innego: spokojne zwiedzanie kamiennych miast, długie spacery wzdłuż klifów i obcowanie z historią, która sięga tysięcy lat przed naszą erą.
Jaka jest pogoda zimą na Malcie
Zima na Malcie jest łagodna i krótka. Od grudnia do lutego temperatura w ciągu dnia utrzymuje się zwykle w okolicach kilkunastu stopni, a noce bywają chłodniejsze, ale przymrozki praktycznie się nie zdarzają. To pora najbardziej deszczowa w roku, więc parasol czy lekka kurtka przeciwdeszczowa się przydadzą, jednak opady mają charakter krótkich przelotnych przejść, po których szybko wraca słońce.
Morze jest o tej porze roku zbyt chłodne na kąpiele, a wiele plaż i nadmorskich barów działa w ograniczonym zakresie lub jest zamkniętych. Z drugiej strony powietrze pozostaje na tyle ciepłe, że całodzienne zwiedzanie nie męczy upałem, który latem potrafi dać w kość. Dla osób, które nie znoszą tłoku i wysokich temperatur, to argument nie do przecenienia. Dni są krótsze niż latem, więc zwiedzanie warto zaczynać wcześnie, by wykorzystać światło, a wieczory rezerwować na kolacje i spacery oświetlonymi uliczkami.
Valletta i okoliczne miasta poza sezonem
Stolica kraju, Valletta, to niewielkie miasto w całości wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zimą zwiedza się je o wiele wygodniej niż latem, bo wąskie uliczki nie są zatłoczone, a kolejki do najważniejszych obiektów topnieją. Warto zaplanować spokojne popołudnie na zwiedzanie konkatedry św. Jana z barokowym wnętrzem i obrazami Caravaggia oraz ogrodów Upper Barrakka, z których rozciąga się widok na Wielki Port i położone naprzeciwko miasta.
Po drugiej stronie zatoki leży zespół Three Cities – Vittoriosa, Senglea i Cospicua. To dawne siedziby zakonu joannitów, dziś ciche dzielnice z marinami pełnymi jachtów i tradycyjnych kolorowych łodzi. Spacer ich zaułkami daje obraz Malty mniej turystycznej, codziennej, gdzie życie toczy się wokół małych kościołów i lokalnych barów.
Mdina, ciche miasto
W głębi wyspy stoi Mdina – dawna stolica otoczona murami obronnymi, nazywana cichym miastem. Zimą ta nazwa nabiera dosłownego znaczenia, bo po wyjeździe wycieczek pozostaje tu garstka mieszkańców i niemal kompletna cisza. Wieczorny spacer wąskimi uliczkami oświetlonymi latarniami, z widokiem na otaczające pola, to jedno z tych doświadczeń, które trudno powtórzyć w pełnym sezonie.
Świątynie megalityczne i ślady historii
Malta to jedno z najważniejszych miejsc archeologicznych w basenie Morza Śródziemnego. Megalityczne świątynie takie jak Ħaġar Qim i Mnajdra na głównej wyspie czy Ġgantija na Gozo powstały tysiące lat temu i są starsze niż egipskie piramidy. Zimą zwiedza się je w komfortowych warunkach, bez upału, który latem potrafi utrudniać dłuższe wędrówki po odsłoniętych stanowiskach.
Historia archipelagu to także stulecia obecności zakonu joannitów, panowania brytyjskiego i kluczowej roli wyspy podczas drugiej wojny światowej. Ślady tych epok widać dosłownie wszędzie: w fortyfikacjach, nazwach ulic, czerwonych budkach telefonicznych i powszechnym użyciu języka angielskiego, który obok maltańskiego jest językiem urzędowym. Ruch jest tu lewostronny, co bywa zaskoczeniem dla kierowców z kontynentu.
Gozo i wyspy archipelagu
Warto zarezerwować co najmniej jeden dzień na siostrzaną wyspę Gozo, na którą dopływa się promem z północnego krańca Malty. Jest bardziej zielona, spokojniejsza i rolnicza, a zimą tonie w odcieniach zieleni, których próżno tu szukać latem. Poza świątynią Ġgantija odwiedza się ufortyfikowaną Cytadelę w Victorii oraz nadmorskie miejscowości, gdzie tempo życia jest jeszcze wolniejsze niż na głównej wyspie.
- Gozo – zielona, rolnicza wyspa z Cytadelą i wiejskim klimatem
- Comino – maleńka wysepka ze słynną Blue Lagoon, zimą niemal bezludna
- Marsaxlokk – rybacka wioska na głównej wyspie ze słynnym niedzielnym targiem
Comino i jego Blue Lagoon zimą wyglądają zupełnie inaczej niż na pocztówkach – bez tłumów łódek i kąpiących się turystów, za to z surowym, niemal dzikim krajobrazem. Kąpiel odpada, ale sam widok turkusowej wody w słońcu robi wrażenie nawet w styczniu.
Karnawał, kuchnia i zimowe życie wyspy
Luty na Malcie to czas karnawału, jednego z najstarszych w Europie, z tradycją sięgającą okresu panowania zakonu joannitów. Ulice Valletty i Florany wypełniają się wtedy kolorowymi paradami, alegorycznymi platformami i tańcami, a na Gozo karnawał ma swój własny, bardziej spontaniczny i ludowy charakter. To dobry moment, by zobaczyć wyspę od strony żywej lokalnej kultury, a nie tylko kamiennych zabytków.
Zima sprzyja też spokojnemu odkrywaniu maltańskiej kuchni, która łączy wpływy włoskie, arabskie i brytyjskie. Warto spróbować pastizzi, czyli francuskich ciastek z nadzieniem z ricotty lub groszku, duszonego królika uznawanego za danie narodowe oraz świeżych ryb na nadmorskich targach, takich jak ten niedzielny w Marsaxlokk. Cieplejsza wersja kawiarnianego życia – z gorącym napojem w dłoni i widokiem na port – działa o tej porze roku równie dobrze jak letnie wieczory.
Dojazd i organizacja wyjazdu
Malta jest dobrze skomunikowana z Polską. Bezpośredni loty do Malta z Warszawy trwają około trzech godzin, co czyni archipelag jednym z bliższych ciepłych kierunków na zimowy wypad. W porównaniu z męczącą, kilkunastogodzinną podróżą, jaką jest lot Warszawa – Lima czy inne dalekie trasy, weekend na Malcie to praktycznie skok przez Morze Śródziemne, bez zmiany strefy czasowej i bez długiej aklimatyzacji.
Poza sezonem ceny przelotów i noclegów są zauważalnie niższe niż w miesiącach letnich, a baza turystyczna w głównych miastach działa przez cały rok. Po wyspie sprawnie poruszają się autobusy, co pozwala zwiedzać bez wynajmu samochodu – choć ruch lewostronny i kompaktowe odległości sprawiają, że auto bywa wygodne przy wypadach na Gozo czy do mniej oczywistych zakątków.
Co spakować na zimową Maltę
Bagaż na zimowy wyjazd powinien być pośrodku między letnim a typowo zimowym. Choć w dzień bywa ciepło, wieczory potrafią być wietrzne i wilgotne, a wnętrza kamiennych budynków bywają chłodniejsze niż powietrze na zewnątrz. Najlepiej sprawdza się ubieranie na cebulę, czyli kilka cieńszych warstw, które łatwo zdjąć w słońcu i dołożyć po zmroku.
- Wygodne buty na długie spacery po brukowanych i czasem śliskich uliczkach
- Lekka kurtka przeciwdeszczowa lub mała parasolka na przelotne opady
- Cieplejsza warstwa na wietrzne wieczory nad portem i na klifach
- Adapter do gniazdek w brytyjskim standardzie
Jeśli Malta okaże się zbyt kameralna na dłuższy urlop, można połączyć ją z innym śródziemnomorskim przystankiem albo porównać czas przelotu z pozostałymi wszystkie kierunki dostępnymi z polskich lotnisk. Na zimowy, kilkudniowy wyjazd nastawiony na słońce, historię i spokój trudno jednak o lepszy wybór tak blisko domu.
