W pigułce: Zimą Hurghada kusi łagodnym słońcem, ciepłym Morzem Czerwonym i rafami, które działają przez cały rok. To jeden z niewielu kierunków, gdzie w grudniu i styczniu da się komfortowo połączyć plażowanie z nurkowaniem.
- Temperatura w dzień zwykle utrzymuje się w okolicach 20–24°C, noce bywają chłodne (kilkanaście stopni).
- Morze Czerwone pozostaje ciepłe – woda rzadko spada poniżej 21°C, więc snorkeling jest realny.
- Bezpośredni lot czarterowy z Polski to mniej więcej cztery i pół godziny.
- Rafy przy Wyspie Giftun i okoliczne spoty to mocna strona regionu.
- Hotele all inclusive i baseny z podgrzewaną wodą ratują plan, gdy wiatr przygania chłód.
Gdy w Polsce za oknem szaro i wilgotno, kurort nad Morzem Czerwonym oferuje coś, czego brakuje większości europejskich kierunków w sezonie zimowym: stabilne słońce i wodę, w której naprawdę da się pływać. Zima to tu nie martwy sezon, tylko przyjemniejsza wersja lata – bez upału dochodzącego latem do czterdziestu stopni, za to z tłem rafy, która nie zamyka się na zimę. Trzeba tylko wiedzieć, czego się spodziewać po pogodzie i jak ułożyć dzień, żeby chłodniejsze wieczory nie zaskoczyły.
Jaka pogoda czeka zimą nad Morzem Czerwonym
Egipski wybrzeże Morza Czerwonego ma klimat pustynny, więc zimą dni są słoneczne i suche, a deszcz to rzadkość. W ciągu dnia termometr zwykle pokazuje przyjemne 20–24°C – idealnie na zwiedzanie, rejs czy spacer po promenadzie, choć na pełne plażowanie w samym słońcu bywa to trochę za mało dla zmarzluchów. Kluczowa różnica między latem a zimą kryje się w nocach: po zachodzie słońca temperatura potrafi spaść do kilkunastu stopni, a pustynny wiatr dodatkowo wyolbrzymia chłód. Dlatego do walizki obok stroju kąpielowego warto wrzucić bluzę i coś z długim rękawem na wieczór.
Drugi czynnik to wiatr. Region słynie z dobrych warunków dla windsurfingu i kitesurfingu właśnie dlatego, że często wieje – zimą bywają dni, gdy podmuchy skutecznie obniżają odczuwalną temperaturę na plaży. To nie powód do rezygnacji z wyjazdu, raczej argument za wyborem hotelu z osłoniętą plażą lub podgrzewanym basenem, który ratuje plan w bardziej wietrzne popołudnia.
Grudzień, styczeń i luty to miesiące najchłodniejsze, ale też najbardziej przewidywalne pod względem opadów – praktycznie ich nie ma. Im bliżej wiosny, tym dni stają się cieplejsze i dłuższe, więc marzec bywa kompromisem między spokojem zimowego sezonu a temperaturami zbliżonymi już do przyjemnego lata. Niezależnie od miesiąca dobrze sprawdza się prosta zasada: krem z wysokim filtrem jest potrzebny nawet zimą, bo pustynne słońce nie odpuszcza, a po kąpieli w słonej wodzie skóra szybko się przesusza.
Plaże i kąpiele: czy zimą da się pływać
Tak – i to jest największy atut kierunku poza sezonem. Morze Czerwone jest jednym z najcieplejszych mórz świata, a zimą jego temperatura rzadko spada poniżej około 21°C. Dla wielu osób to wciąż komfortowa kąpiel, zwłaszcza w słoneczne południe. Woda jest tu też wyjątkowo przejrzysta i słona, więc nawet krótkie wejście do morza daje frajdę z obserwowania ryb tuż przy brzegu.
Plaże w obrębie kurortu są w większości piaszczyste i przystosowane do rodzin, ale wejście do wody bywa kamieniste lub poprzecinane rafą – w takich miejscach przydają się buty do wody, szczególnie dla dzieci. Najwięcej radości daje połączenie leżakowania z maską i rurką: rafa zaczyna się często kilka metrów od brzegu, więc do podziwiania kolorowych ryb nie trzeba żadnej wyprawy. Plażę najlepiej wykorzystywać w godzinach okołopołudniowych, gdy słońce stoi wysoko, a po południu przenieść się nad basen lub na taras hotelu.
Nurkowanie i snorkeling – sezon trwa cały rok
To dla nurków region działa przez dwanaście miesięcy w roku, a zima ma swoje zalety: mniejszy tłok na popularnych spotach i wciąż ciepła, dobrze widoczna woda. Rafy Morza Czerwonego należą do najbogatszych na świecie – spotyka się tu rozgwieżdżone ławice, koralowce, murenowate, rybę papugę, a przy odrobinie szczęścia także większe ryby i żółwie.
Najczęstszym celem jednodniowych rejsów jest Wyspa Giftun – obszar chroniony z rafami, na które wypływają zarówno nurkowie, jak i amatorzy snorkelingu. Wiele biur organizuje całodniowe rejsy łodzią z dwoma–trzema przystankami nad rafą, lunchem na pokładzie i sprzętem w cenie. Osoby bez doświadczenia mogą skorzystać z nurkowania zapoznawczego z instruktorem, a posiadacze certyfikatów – z rejsów z kilkoma zejściami. Na łodzi i podczas przerw między kąpielami zimą znów przydaje się coś ciepłego, bo mokry strój plus wiatr na otwartym morzu szybko wychładzają.
Atrakcje dla całej rodziny poza plażą
Łagodniejsza zimowa pogoda sprzyja aktywnościom, które latem są męczące przez upał. Najpopularniejsze pomysły na dzień bez plaży to:
- Safari quadami lub jeepami po pustyni z wizytą w wiosce Beduinów, pokazami i jazdą na wielbłądzie – zimowy chłód czyni tę wycieczkę dużo przyjemniejszą.
- Rejs łodzią z przezroczystym dnem lub małą łodzią podwodną dla najmłodszych, którzy nie chcą zakładać maski.
- Spacer po marinie z restauracjami i sklepami oraz po starym mieście (El Dahar) z kolorowym bazarem.
- Wypad do eleganckiego, zbudowanego na wzór laguny miasteczka El Gouna z kanałami i przystaniami, oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów na północ.
- Parki wodne przy większych hotelach – wiele z nich podgrzewa wodę, co zimą robi różnicę.
Z Hurghady da się też wybrać na dłuższe całodniowe wyprawy w głąb kraju – do zabytków Luksoru jedzie się jednak kilka godzin w jedną stronę, więc taki wyjazd zajmuje praktycznie cały dzień i lepiej zaplanować go z wyprzedzeniem. Zimą takie całodniowe trasy są zresztą znacznie znośniejsze niż latem, gdy zwiedzanie świątyń w pełnym słońcu bywa wyczerpujące.
Jak dolecieć z Polski
Hurghada to jeden z najlepiej skomunikowanych z Polską kierunków czarterowych, a zimą oferta lotów wcale nie zamiera – to wręcz szczyt sezonu na ucieczki od chłodu. Bezpośredni lot Warszawa – Hurghada trwa mniej więcej cztery i pół godziny, co sprawia, że na miejscu można być jeszcze tego samego dnia, bez przesiadek i nocnych tranzytów.
Wyloty obsługują też lotniska regionalne. Mieszkańcy północy mają do dyspozycji lot Gdansk – Hurghada, a z południa kraju kursuje lot Katowice – Hurghada oraz lot Poznan – Hurghada. Czas przelotu z poszczególnych miast różni się tylko o kilkanaście–kilkadziesiąt minut, więc warto kierować się przede wszystkim dogodnym terminem i ceną pakietu. Jeśli rozważasz inne zimowe trasy, pomocne będzie zestawienie obejmujące wszystkie kierunki z czasami lotów.
Dla kogo Hurghada zimą sprawdzi się najlepiej
Ten kierunek poza sezonem to dobry wybór dla rodzin z dziećmi, które wolą umiarkowane ciepło zamiast lipcowego żaru, dla nurków szukających spokojniejszych raf oraz dla wszystkich, którzy potrzebują kilku słonecznych dni w środku polskiej zimy bez wielogodzinnej podróży. Trzeba tylko pogodzić się z tym, że nie jest to gwarantowana plażowa idylla od rana do wieczora – chłodniejsze, wietrzne dni się zdarzają, a wieczory bywają zaskakująco świeże.
Najwięcej z wyjazdu wyciągniesz, wybierając hotel z podgrzewanym basenem i osłoniętą od wiatru plażą, pakując ciepłą warstwę na wieczory i planując nurkowanie czy rejs na słoneczne, spokojniejsze dni. Przy takim podejściu zimowa Hurghada daje to, po co się tu leci: słońce, ciepłe morze i podwodny świat, który nie zna pojęcia martwego sezonu.
